Menu
Odpręż umysł

Czym jest ailurofobia i jak się jej pozbyć?

25 października 2020

Zwierzęta domowe, jak koty lub psy, towarzyszą ludziom od niepamiętnych czasów. Mimo że zazwyczaj mają one łagodne usposobienie, dla niektórych osób stanowią źródło stresu. Jak się nazywa lęk przed kotami? To ailurofobia, zwana też gatofobią. Słowo pochodzi z języka greckiego i w dosłownym tłumaczeniu znaczy ailuoros – kot, phobia, czyli lęk. Problem dotyczy wielu tysięcy ludzi na całym świecie, a skala tego nietypowego problemu jest naprawdę imponująca!

Skąd się bierze paniczny lęk przed kotami i jakie przynosi konsekwencje w codziennym życiu? Odpowiedzi na to pytanie jest kilka. Fobie zwierzęce mają wiele źródeł, można ich szukać w dzieciństwie, traumatycznych wydarzeniach z przeszłości lub wyobrażeniach, jakie ukształtowały się w nas pod wpływem kulturowym, czyli opowiastek, legend czy baśni. Kot dla jednych jest pełnoprawnym domownikiem, zaś inni omijają go z daleka w obawie przed atakiem.

Ailurofobia i jej objawy

Podobnie jak inne fobie, tak i lęk przed kotami jest rodzajem zaburzenia nerwowego. Po czym poznać, że dana osoba cierpi na gatofobię? Obawa przed kontaktem z nieznanym zwierzęciem jest wpisana w naturalne ludzkie zachowanie. To mechanizm obronny, pozostałość po wielu tysiącach lat naszej ewolucji! Jest jednak pewna granica pomiędzy naturalnym odruchem a paniczną reakcją. Jak je rozróżnić?

Objawy ailurofobii mogą być różne, a do najczęściej spotykanych zalicza się:

  • niekontrolowany krzyk, płacz, drżenie ciała,
  • wymioty, biegunka,
  • zawroty głowy, rzadziej: omdlenia,
  • problemy z oddychaniem: oddech przyspieszony lub bezdech,
  • duszności, napady zimna i uderzenia gorąca,
  • kołatanie serca.

Przyczyny lęku przed kotami

Ailurofobia to przypadłość, z którą zmagali się ludzie znani z kart historii, jak Mussolini czy Bonaparte. Silni, decyzyjni i budzący strach u innych, przeżywali wewnętrzny dramat, gdy w ich pobliżu znajdował się kot. Przyczyn gatofobii jest prawdopodobnie tak dużo, jak osób na nią cierpiących. Najczęściej lęk ma swój początek w różnych nieprzyjemnych wydarzeniach z lat młodzieńczych, gdy zwierzę zadrapało Cię podczas zabawy albo w środku nocy budziło przeraźliwym jękiem podczas długich marcowych nocy.

Kot od wieków kojarzył się ludziom z bóstwem albo szatanem. W starożytnym Egipcie kocią boginię Bastet uważano za wzór kobiecości i macierzyństwa, natomiast długie lata średniowiecza przyniosły poważne zmiany w sposobie postrzegania tych domowych zwierząt, które masowo palono na stosie, oskarżając o związek z diabłem oraz czarami. W wielu bajkach, jakie znamy z dzieciństwa, kot jest uosobieniem sprytu, a jednocześnie ma wzbudzać lęk i szacunek. Sposób, w jaki przedstawiamy swoim dzieciom obraz kota, ma ogromny wpływ na jego postrzeganie tych zwierząt w dorosłym życiu. Ailurofobia to często skutek działania nadopiekuńczych rodziców, którzy izolują swoje pociechy przed kontaktem z kotami, tłumacząc to ryzykiem ataku, niebezpieczeństwem, zagrożeniem zdrowia.

Ailurofobia, leczenie

Jedną z ciekawszych technik radzenia sobie z lękiem jest medytacja połączona z wizualizacją. Tutaj nie musisz konfrontować się bezpośrednio ze zwierzęciem, ale z własnymi wyobrażeniami na jego temat. Znajdź kilka chwil w ciągu dnia, by usiąść w odizolowanym pomieszczeniu, następnie skup się na oddechu i rozluźnij. Kiedy osiągniesz stan odprężenia, zacznij wizualizować sobie koty i różne sytuacje z nimi związane. Obserwuj przy tym, jakie to wywołuje w Tobie emocje i co sprawia, że czujesz się niekomfortowo. Takie proste codzienne ćwiczenie sprawi, że będzie Ci łatwiej funkcjonować w świecie, gdzie koty spotykane są niemal wszędzie.

Leczenie gatofobii nie jest łatwe i wymaga wypracowania określonych nawyków. Warto taki problem omówić z terapeutą, który znajdzie źródło problemu oraz dobierze najlepsze metody radzenia sobie w kryzysowych sytuacjach. Sprawdzonym sposobem na walkę z ailurofobią są regularne próby oswajania się z kotami. Nie chodzi jednak o to, by je głaskać i udomawiać, ale obserwować ich nawyki i starać się zrozumieć, że te zwierzęta nie wyrządzą nam krzywdy, jeśli nie będziemy ich prowokować.

Photo by Hannah Troupe on Unsplash

O autorze

Kulturoznawca, ukończyła studia magisterskie w 2011 roku na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Copywriter, marketingowiec i animator kultury.

Jeszcze nikt tego nie skomentował

    Napisz komentarz