Menu
Odpręż umysł

Jak uwierzyć w siebie?

25 czerwca 2020

Wiara we własne możliwości sprawia, że jesteśmy pewni siebie i idziemy przez życie z zadowoleniem i pełnią motywacji. Osoby nieśmiałe, niepewne lub wycofane to też takie, które o wiele częściej mają poczucie niskiej samooceny, a jednocześnie są traktowane jako niekompetentni pracownicy i niezaangażowani partnerzy życiowi. Jak więc uwierzyć w siebie, żeby czerpać satysfakcję z naszych relacji oraz własnych działań?

Problem z brakiem wiary w samych siebie wynika z wielu przyczyn. Czasem ma podłoże w naszej psychice, czasem jest następstwem negatywnej oceny z zewnętrz. To nasz dom rodzinny jest miejscem, które kształtuje naszą samoocenę i system wartości. Brak fundamentu w postaci wsparcia ze strony najbliższych sprawia, że człowiek już od najmłodszych lat czuje się w pewnych kwestiach gorszy od innych.

Wiara we własne możliwości – temat powtarzany w nieskończoność

Uwierz w siebie, poznaj swoje możliwości, daj z siebie wszystko – takie hasła znamy bardzo dobrze. Pojawiają się w reklamach, słyszymy je od coachów, a także od naszych najbliższych, którzy w dobrej intencji chcą zwrócić nam uwagę na pewien problem, którego sami nie potrafimy dostrzec albo zwyczajnie spychamy go na boczny tor.

Tymczasem wiara w siebie warunkuje nasze powodzenie w życiu. Świadomość swoich mocnych i słabych stron oznacza, że wiemy, kim jesteśmy i na co nas stać. To my kształtujemy własne zdanie o sobie samych, przyjmując otwarcie krytykę otoczenia. Jako istoty żyjące w grupie słuchamy opinii na nasz temat, ale tylko od nas zależy, na ile uznamy je za konstruktywne, i na ile będą one determinować sposób, w jaki postrzegamy siebie.

Wysoka i niska samoocena

Ten, kto nie wie, jak w siebie uwierzyć, powinien skoncentrować się na własnej samoocenie. Okazuje się, że ludzie z wysoką samooceną rzadko miewają problem z wiarą we własne możliwości. Wiedzą, na co ich stać, w czym są silni, a co sprawia im trudności. To z kolei wpływa ich rozwój i szacunek u innych. Osoby, które wierzą w siebie, są zwykle asertywne, pewne siebie, nie wahają się podejmować działań, często ambitnych i ryzykownych.

Przeciwieństwem ich są ludzie z niską samooceną, nieświadomi swojej wartości i mocnych stron. Takie osoby skupiają się zwykle na tym, co ktoś o nich powiedział, analizują w nieskończoność swoje wady i niedoskonałości. Dzieje się tak często w przypadku nastolatków, gdy na etapie dojrzewania są niepewni swojego wyglądu, mocnych stron ani wartości.

Trudny wiek młodzieńczy

Jak pomóc dziecku uwierzyć w siebie? – To pytanie często pojawia się w gabinetach szkolnych pedagogów i psychologów. Rodzice starają się wesprzeć nastolatka w procesie samoakceptacji, jednak niemałe znaczenie ma tu presja rówieśników, a ci potrafią być bezlitośni! Mimo licznych trudności i ciągłego podważania przez nastolatka własnej wartości zadaniem opiekunów i najbliższych jest konstruktywna rozmowa oraz akceptacja młodego człowieka takim, jaki jest.

Ważne są tu rozmowy i bliskość, choć w przypadku nastolatków bywa to utrudnione. Tworzą oni mur milczenia albo uciekają w świat własnych zainteresowań czy spotkań z przyjaciółmi. To właśnie przyjaciele są zwykle wyrocznią, której wpływ jest zdecydowanie większy niż słowa zatroskanych rodziców. Brak przyjaciół może być też ważnym sygnałem ostrzegawczym, świadczącym o problemach, z jakimi boryka się nastolatek.

Codzienna rutynowa rozmowa

Aby wiedzieć, jak pomóc nastolatkowi uwierzyć w siebie, nie wystarczy jedna rozmowa ani nowe zakazy czy nakazy. Trzeba działać wielotorowo, angażując się możliwie jak najgłębiej w życie młodego człowieka, by móc zrozumieć jego lęki, potrzeby i pasje. Kluczową rolę w procesie utrwalania wiary we własne możliwości pełnią drobne pozytywne komunikaty, dzięki którym nastolatek wie, że jest doceniany, zauważany i przede wszystkim – kochany.

Rodzic, chcąc wesprzeć dziecko w procesie dojrzewania, musi zrozumieć jedną rzecz: sam też kiedyś był młody i bywały momenty, gdy czuł się sam ze sobą źle, unikał patrzenia w lustro i obawiał kolejnego wyjścia do szkoły. Nastolatkowie przechodzą bunt wobec zastanych wartości, dlatego czasem warto po prostu wysłuchać ich, by móc lepiej zrozumieć, co nimi kieruje oraz co aktualnie przeżywają. Budowanie barier i stawianie dziecku nowych, wyższych poprzeczek może przynieść skutki odwrotne niż oczekiwane, a taki człowiek wkroczy w dorosłe życie z bagażem pełnym wątpliwości i brakiem wiary w siebie.

Chwal i doceń!

Każdy z nas lubi być chwalony. Pochwały z zewnątrz mogą dotyczyć naszych pozytywnych zachowań, gestów, ubioru lub decyzji. Ludzie z niskim poczuciem własnej wartości, pozbawieni wiary w siebie to często osoby, których nie chwalono w dzieciństwie, które pozostawały bez solidnego wsparcia najbliższych. Wiara w siebie nie bierze się znikąd, ale jest między innymi rezultatem zaangażowania ze strony rodziny, społeczeństwa i szkoły.

Jeśli dziecko od wczesnych lat młodości zna swoje prawa i obowiązki, a do tego jest publicznie doceniane, istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie czuć się pewnym siebie człowiekiem. Zadaniem rodziców jest takie zbudowanie granic, by ich pociecha miała poczucie, że zna swoje miejsce i jednocześnie jest ważnym, potrzebnym członkiem grupy. Ludzie pełni wiary w siebie potrafią na równi dawać i brać, bo tak nauczono ich w dzieciństwie, a przede wszystkim – zachowują dystans do samych siebie.

Wiara w siebie a psychologia

W psychologii zagadnienie wiary w siebie jest splecione ze sferą umysłu, ciała oraz duchowości ludzkiej. Z problemem niskiej samooceny i niewiary w siebie borykają się dzieci, nastolatkowie, osoby dorosłe, a nawet ludzie w podeszłym wieku! Psychologowie pochylają się nad tym problemem, wyznaczając jego ramy. Kiedy zatem można mówić o realnym problemie i warto skonsultować się ze specjalistą?

Pierwsze poważne sygnały ostrzegawcze to poczucie, że jest się gorszym i mniej wartościowym niż inni. Ludzie niewierzący w siebie stale porównują się do innych, a to rodzi frustracje, zamęt i konflikty. Takiemu człowiekowi ciężko jest osiągnąć zadowolenie w jakiejkolwiek dziedzinie życia. Stale wydaje mu się, że coś robi źle, że wygląda niekorzystnie albo zostanie wyrzucony z pracy.

W pętli stresu

Brak wiary w siebie może znacznie obniżyć jakość życia i sprawić, że to, co innym wydaje się błahe i nic nieznaczące, dla niektórych urasta do rangi kolosalnego problemu. Często jest tak, że to tylko osoba o zaniżonej samoocenie widzi siebie w krzywym zwierciadle, podczas gdy najbliżsi i współpracownicy cenią ją za to, jaka jest i co robi. Takie osoby bardzo cierpią, nie tylko w sferze emocjonalnej, ale też fizycznej, zawodowej i rodzinnej.

Nie umiem, nie wiem, nie potrafię – ten schemat wyuczonej bezradności w pewnym momencie życia staje się normą dla osób pozbawionych wiary w siebie. Jest to droga na skróty, którą stosują ludzie niedowartościowani, by względnie bez uszczerbku na psychice przejść przez kolejne lata życia. Czy jest to dobre rozwiązanie? Zdecydowanie nie! Tkwiąc w błędnym kole wycofania się tracą oni samych siebie i doprowadzają do tego, że społeczeństwo również postrzega ich negatywnie, jako biernych obserwatorów.

Mechanizmy ucieczki

Wiara w siebie to wewnętrzny mechanizm naszego Ja, który czasem bywa zawodny, gdy nasze plany, uczucia i relacje nie układają się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Osoby pozbawione wiary w swoje możliwości wolą oddać innym palmę pierwszeństwa, usuwając w cień własne potrzeby i racje. Inni uciekają w wyimaginowany świat, separując się od źródła problemów. Jeszcze inni odsuwają od siebie falę krytyki, skupiając się na wadach i porażkach osób bliskich czy kolegów.

Jeśli brak wiary w siebie sprawia, że nie można posunąć się w swoim życiu ani o krok naprzód, warto porozmawiać z zaufaną, życzliwą osobą i upewnić się, czy problem faktycznie leży w nas samych, a jeśli tak, to co powinniśmy zrobić, by uczynić życie lepszym. Poddawanie się cudzym regułom niczemu nie służy, a zanim pozwolimy, by inni wydali o nas opinię, sami podejmijmy ten wysiłek w oparciu o obiektywne informacje z zewnątrz.

Przeczytaj nasz tekst na temat jak podnieść poczucie własnej wartości.

Photo by Robert Collins on Unsplash

O autorze

Kulturoznawca, ukończyła studia magisterskie w 2011 roku na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Copywriter, marketingowiec i animator kultury.

Jeszcze nikt tego nie skomentował

    Napisz komentarz